Przez długi czas brak wiary w siebie był głównym czynnikiem w moim życiu.
Nie podjąłem wymarzonej kariery ani nie założyłem własnego biznesu, ponieważ nie sądziłem, że dam radę. Nie trzymałem się nawyków, ponieważ nie wierzyłem, że mam dyscyplinę. Byłem nieśmiały wobec dziewczyn, miałem trudności w nawiązywaniu nowych przyjaźni, nie byłem asertywny w miejscu pracy. Nie wychodziłem poza swoją strefę komfortu.
Wszystko dlatego, że naprawdę nie wierzyłem, że potrafię.
Chociaż dziś nie jestem wolny od wątpliwości, mogę szczerze powiedzieć, że wierzę w siebie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Nie oznacza to, że myślę, iż nigdy nie zawiodę ani nie zrezygnuję – na pewno tak będzie. Prawdopodobnie często.
I to jest OK.
Zrozumiałem, że można próbować i ponosić porażki, wystawiać się na ocenę i nie być doskonałym, mówić komuś „cześć” i nie zyskać natychmiastowej sympatii, tworzyć coś i być ocenianym przez innych.
Porażka, niedoskonałość, błędy, brak akceptacji innych ludzi – to nie są negatywne rzeczy. Są pozytywne.
Dlaczego porażka jest pozytywna? To jedyny sposób, w jaki naprawdę się uczymy. Na przykład: możesz czytać książkę o matematyce, ale dopóki nie spróbujesz i nie poniesiesz porażki, nigdy nie zobaczysz, gdzie brakuje ci zrozumienia. Najlepszy sposób na naukę to trochę się pouczyć, potem spróbować, wziąć udział w praktycznych testach, popełniać błędy, a następnie uczyć się jeszcze więcej.
Dlaczego błędy są pozytywne? To małe kawałki informacji zwrotnej potrzebne do rozwoju i nauki.
Dlaczego odrzucenie jest pozytywne? Oznacza to, że wykraczam poza całkowicie akceptowalną społecznie sferę. Najwybitniejsi ludzie w historii nie byli społecznie akceptowani: prawdomówni jak Sokrates, Jezus, Gandhi, Proudhon i Bakunin, Martin Luther King Jr., filozof praw zwierząt Peter Singer, pionier unschoolingu John Holt, działaczki na rzecz praw kobiet, abolicjoniści i wielu innych.
Te rzeczy, których się boimy, są w rzeczywistości pożądane. Musimy nauczyć się tak je postrzegać i je przyjąć, odpuszczając strach.
Kiedy będziemy w tym lepsi – co wymaga wiele praktyki – możemy zacząć usuwać rzeczy, które nas powstrzymują.
Więc ćwiczcie:
-
Przekraczajcie swoją strefę dyskomfortu, rozwijając metody radzenia sobie z nim.
-
Wystawiajcie się na ocenę i pogódźcie się z tym, że nie wiecie, czy ludzie was zaakceptują.
-
Trzymajcie się nawyków, nie słuchając negatywnego wewnętrznego głosu, który zwykle was powstrzymuje.
-
Wytrwajcie w tym jeszcze bardziej i uczcie się ufać sobie.
-
Wchodźcie w sytuacje, nie wiedząc, czego się spodziewać, i uczcie się być z tym w zgodzie.
-
Uczcie się poprzez powtarzane próby, że można zawieść i że można to zaakceptować.
-
Uczcie się przez powtarzane eksperymenty, że jesteście silniejsi niż myślicie, bardziej zdolni i bardziej tolerancyjni wobec dyskomfortu niż wam się wydaje.
I w tej praktyce odnajdziecie siebie. I uświadomicie sobie, że byliście wspaniali przez cały czas.