Przyznam szczerze, że przez wiele lat byłem trochę emocjonalnie zależny.
Nie w szalony, desperacki sposób, ale w taki, w jaki są wielu z nas. Chciałem, aby ktoś inny mnie uszczęśliwił, obwiniałem innych za moje nieszczęście, dążyłem do zaspokojenia moich emocjonalnych potrzeb przez innych.
To powodowało wszelkiego rodzaju problemy, których nawet nie zauważałem: miałem problemy w związkach, ponieważ jeśli druga osoba nie spełniała moich potrzeb, odczuwałem urazę. Byłem często nieszczęśliwy, ponieważ myślałem, że szczęście jest poza mną, a zatem jest ono niepewne i ulotne. Byłem bezradny, ponieważ jeśli inni ludzie mają mnie uszczęśliwiać i zaspokajać moje potrzeby, to co mogłem zrobić, jeśli tego nie robili? Co mogłem zrobić, jeśli zamiast tego mnie ranili?
Dopiero w ostatnich kilku latach zacząłem stawać się bardziej emocjonalnie samowystarczalny. To poprawiło moje relacje i znacznie zwiększyło moje szczęście.
Nie mogę twierdzić, że jestem ekspertem w tej dziedzinie, ale mogę podzielić się kilkoma rzeczami, których się uczę. To bardzo, bardzo przydatny proces, o czym mogą zaświadczyć ci, którzy już są emocjonalnie niezależni.
Test dla Siebie
Czy jesteś emocjonalnie zależny? Zadaj sobie te pytania:
-
Czy szukasz partnera romantycznego, aby cię uszczęśliwił?
-
Jeśli masz partnera, czy szukasz u niego miłości, seksu, wsparcia, pewności, uznania?
-
Czy jesteś zdenerwowany, jeśli twój partner nie reaguje w określony sposób, nie spełnia potrzeby?
-
Kiedy jesteś sam, czy czujesz potrzebę wypełnienia pustki samotności rozrywką? Czy zawsze jesteś na telefonie, gdy jesteś sam?
-
Czy często narzekasz na innych ludzi? Złościsz się z powodu rzeczy, które robią?
-
Czy twój związek jest centrum twojego wszechświata? A co z twoimi relacjami z przyjaciółmi lub dziećmi?
-
Czy denerwuje cię, gdy twój partner robi coś, co cię nie obejmuje, lub rezygnuje z czegoś, co robiliście razem?
-
Czy jesteś zazdrosny?
Ta lista nie jest wyczerpująca, oczywiście, ale niektórzy z was mogą odnaleźć się w kilku z tych pytań (lub więcej), jeśli będziecie całkowicie szczerzy.
To nie znaczy, że jesteś złą osobą. Sam mam wciąż kilka z tych problemów, chociaż robię postępy. Większość ludzi ma kilka z tych problemów, chociaż wielu nie przyznałoby się do tego, ponieważ obawia się, że wypadnie źle. Nikt nie lubi wyglądać źle lub myśleć o sobie jako o złej osobie. Ale posiadanie któregokolwiek z tych problemów nie czyni cię złym — to po prostu kim jesteś teraz.
Jednakże, chociaż nie jest to kwestia bycia „złą osobą”, uważam, że umiejętności emocjonalnej samowystarczalności są użyteczne do nauki. Mogą one odmienić twoje relacje i szczęście.
Jak Do Tego Doszliśmy
Zazwyczaj takie myślenie zaczyna się w dzieciństwie. Polegamy na rodzicach, jeśli chodzi o nasze emocjonalne potrzeby — miłość, komfort, wsparcie, uznanie, itp. I często nie rozwijamy umiejętności emocjonalnej samowystarczalności jako dzieci, ponieważ rodzice (z miłości do nas) robią wszystko, aby zaspokoić te potrzeby.
A potem stajemy się dorosłymi, bez nauki emocjonalnej samowystarczalności. I dlatego szukamy kogoś innego, aby zaspokoił nasze emocjonalne potrzeby. Szukamy idealnego partnera i prawdopodobnie przechodzimy przez kilka rozstań, ponieważ 1) nie jesteśmy emocjonalnie niezależni, co powoduje, że zachowujemy się potrzebująco, co szkodzi związkowi, i 2) nasz partner prawdopodobnie jest taki sam.
Jeśli kiedykolwiek zostaniemy zranieni, obwiniamy drugą osobę za to, że nas zraniła. Jeśli nie są dla nas tam, obwiniamy ich. Jeśli coś złego się nam przydarzy, stajemy się ofiarami, ponieważ nie można przejść dalej z życiem, jeśli ktoś zrobił ci coś złego, prawda?
Jednakże, istnieje rozwiązanie.
Musimy nauczyć się tego: Szczęście nie jest poza nami.
Stawanie Się Emocjonalnie Samowystarczalnym
Szukamy szczęścia u innych, ale to niepewne źródło szczęścia. Inni ludzie będą przychodzić i odchodzić, lub będą emocjonalnie niedostępni z własnych powodów.
A oto rzecz: to nie jest ich praca, aby zaspokoić nasze emocjonalne potrzeby. Sami zmagają się próbując zaspokoić swoje własne potrzeby.
Zamiast więc szukać szczęścia u kogoś innego, musimy zdać sobie sprawę, że nie ma go tam. Jest w nas.
Szczęście nie jest w przyszłości, nie jest gdzieś indziej. Jest dostępne tu, w nas, teraz, przez cały czas.
Jak możemy odnaleźć to szczęście? Wymaga to pewnego wewnętrznego poszukiwania, ale rozważ te sugestie:
-
Siądź sam, bez urządzenia lub rozpraszaczy, na kilka minut. Spójrz w siebie. Zauważ swoje myśli, jak się pojawiają. Poznaj swój umysł. Zobacz, jak fascynujący jest. To samo w sobie jest nieskończonym źródłem rozrywki i nauki.
-
Jednym z moich źródeł szczęścia jest tworzenie, wymyślanie pomysłów, produkowanie czegoś. Nie potrzebuję nikogo, aby robić te rzeczy, a one dają mi zachwyt nad moimi własnymi umiejętnościami.
-
Uwielbiam również się uczyć. To daje mi szczęście, pomaga mi się rozwijać.
-
Ciekawość jest dla mnie niewyczerpanym źródłem szczęścia.
-
Naucz się rozwiązywać swoje własne problemy. Jeśli się nudzisz, napraw to. Jeśli jesteś samotny lub zraniony, pociesz się sam. Jeśli jesteś zazdrosny, nie licz na to, że ktoś cię uspokoi … uspokój się sam.
-
Weź odpowiedzialność. Jeśli znajdziesz się obwiniając innych, powiedz sobie, że to nigdy nie jest problem drugiej osoby. Oczywiście, możesz wierzyć, że druga osoba jest problemem, ale wtedy jesteś od niej zależny w kwestii rozwiązania. Jeśli wierzysz, że nie są problemem, wtedy szukasz w sobie rozwiązania.
-
Jeśli znajdziesz się narzekając, zamiast tego znajdź sposób, aby być wdzięcznym.
-
Jeśli znajdziesz się będąc potrzebującym, zamiast tego znajdź sposób, aby dawać.
-
Jeśli znajdziesz się chcący, aby ktoś ci pomógł, pomóż sobie.
Stwórz własne źródło wbudowanego szczęścia. Chodź jako cała, szczęśliwa osoba, nie potrzebując niczego.
A potem, pochodź z tego miejsca całości, samowystarczalności i niezależności, i kochaj innych. Nie dlatego, że chcesz, aby cię kochali, nie dlatego, że chcesz być potrzebowany, ale dlatego, że kochanie ich to coś niesamowitego do zrobienia.