Wszyscy cierpimy każdego dnia: zmartwienia, prokrastynacja, lęk, poczucie przytłoczenia, irytacja, złość, frustracja, pragnienie, aby rzeczy były inne, porównywanie się z innymi, obawa przed tym, że coś nas ominie, pragnienie, by inni ludzie byli inni, poczucie urazy, samotność, strach przed porażką, niechęć do działania, pragnienie, by mieć mniej tłuszczu, większy biust czy większe mięśnie, złość z powodu bycia kontrolowanym, chęć znalezienia kogoś idealnego, pragnienie, by nasz partner był bardziej doskonały, stres związany z finansami, niechęć do myślenia o problemach, brak wiedzy, jak rozwiązać problemy, niepewność co do wyborów, pośpiech od jednego zadania do kolejnego, niezadowolenie z naszej pracy.
Jednak te problemy sami sobie tworzymy.
Są rzeczywiste, ale nasze przebiegłe umysły je tworzą. Problemy tkwią w naszych głowach, powstają z jakiegoś ideału/fantazji/oczekiwań, jak chcielibyśmy, aby świat wyglądał lub jak mamy nadzieję, że będzie wyglądać, choć boimy się, że tak nie będzie. To wszystko jest w naszych głowach.
Spróbuj tego na chwilę: odpuść sobie to wszystko na moment i zwróć uwagę na fizyczne rzeczy wokół siebie. Twoje ciało, światło, dźwięki, to, na czym siedzisz, rzeczy, które się poruszają lub pozostają nieruchome wokół ciebie. Nie oceniaj ich w porównaniu z tym, jakie powinny być, po prostu obserwuj, jakie rzeczywiście są.
Zobacz tę chwilę taką, jaka jest, bez wszystkich rzeczy, o które się martwisz/frustrujesz/złościsz. Odpuść sobie te wszystkie sprawy i zobacz tylko tę chwilę.
Jest doskonała, taka jaka jest.
Zaakceptuj tę chwilę. Odpręż się. To jest rzeczywiste i jest wspaniałe.
Za chwilę możesz wrócić do martwienia się o inne rzeczy.