Nie ma niczego, o co pytaliby mnie częściej jako rodzica niż unschooling, i niczego, co polecałbym innym rodzicom z większym przekonaniem.
To filozofia edukacyjna, która oferuje więcej wolności niż jakakolwiek inna metoda nauki i przygotowuje dzieci na niepewną i szybko zmieniającą się przyszłość lepiej niż cokolwiek innego, co znam. Moja żona i ja edukujemy bezszkolnie czwórkę naszych dzieci i robimy to od kilku lat.
I chociaż uważam edukację bezszkolną za niezwykle potężny sposób uczenia się, nigdy o niej nie napisałem, bo prawda jest taka, że z pewnością nie mam wszystkich odpowiedzi. Nikt nie ma.
Piękno edukacji bezszkolnej polega na poszukiwaniu odpowiedzi. Gdyby ktoś miał wszystkie odpowiedzi, poszukiwanie nie miałoby znaczenia. I dlatego to, czego chciałbym nauczyć rodziców i dzieci korzystających z edukacji bezszkolnej, to to, że poszukiwanie jest radością samą w sobie.
Ale wyprzedzam wydarzenia: czym jest edukacja bezszkolna? Dlaczego powinieneś to robić? Jak to robić? Co czytać? Porozmawiamy o tym wszystkim dzisiaj.
Czym jest Edukacja Bezszkolna?
Przede wszystkim, to forma edukacji domowej. Ale nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie, jeśli nie porównamy jej ze szkolnictwem standardowym. Nie ma jednolitego sposobu realizacji edukacji bezszkolnej, a osoby, które z niej korzystają, często robią to z różnych powodów i na różne sposoby.
Jednak opisuję to tak – w kontraście do szkoły:
-
Podczas gdy szkoła ma zajęcia z przedmiotów, edukacja bezszkolna tego nie ma.
-
Podczas gdy szkoła ma cele ustalane przez nauczycieli i system szkolny, w edukacji bezszkolnej cele stawia sobie sam uczeń.
-
Podczas gdy w szkole wiedza jest przekazywana od nauczyciela do ucznia, w edukacji bezszkolnej uczeń jest uprawniony do samodzielnego zdobywania wiedzy.
-
Podczas gdy szkoła ma konkretne książki lub zbiory materiałów dydaktycznych, uczniowie edukacji bezszkolnej mogą uczyć się z czegokolwiek – z książek, które znajdą, z rzeczy w Internecie, od rodzeństwa lub rodziców, z przyrody, muzeów, ludzi pracujących w interesujących dziedzinach, z czegokolwiek.
-
Podczas gdy szkoła jest ustrukturalizowana, edukacja bezszkolna jest jak jazz. Dzieje się spontanicznie, zmieniając się wraz z uczniem.
-
Podczas gdy uczniowie w szkole uczą się podążać za instrukcjami, uczniowie edukacji bezszkolnej uczą się myśleć samodzielnie i podejmować własne decyzje.
-
Podczas gdy uczniowie w szkole uczą się w tempie arbitralnie ustalonym przez administratorów, uczniowie edukacji bezszkolnej uczą się w swoim własnym tempie.
-
Podczas gdy w szkole nauka odbywa się w klasie o określonych godzinach, w edukacji bezszkolnej nauka odbywa się cały czas i nie ma podziału na naukę i życie.
Pozwólcie, że to podkreślę na chwilę: w edukacji bezszkolnej życie samo w sobie jest nauką. Nie ma „robienia szkoły” … uczysz się cały czas.
Uczniowie edukacji bezszkolnej uczą się tak jak ty lub ja uczymy się jako dorośli: na podstawie tego, co ich interesuje, dowiadując się, jak nauczyć się tego samodzielnie, zmieniając się wraz z nimi, wykorzystując wszystkie zasoby i materiały edukacyjne, które znajdą, kierowani ciekawością i praktycznym zastosowaniem, a nie dlatego, że ktoś mówi im, że to ważne.
Tak właśnie uczę się jako samodzielny pisarz, jako przedsiębiorca, jako rodzic. Tak będą uczyć się nasze dzieci, gdy będą dorosłe. Dlaczego nie pozwolić im uczyć się w ten sposób teraz?
Dlaczego Edukacja Bezszkolna?
Pomyślmy o tym, czym jest szkoła: przygotowywaniem dzieci do pracy (i życia) w przyszłości… przyszłości, która prawdopodobnie jest odległa o dekadę lub więcej. Teraz pomyśl o dekadzie lub więcej zmian: ilu z nas przewidziało 13 lat temu, jak będzie wyglądać życie dzisiaj? Czy wiedzieliśmy o recesji gospodarczej, czy o zmieniającym się rynku pracy, czy o tym, że takie rzeczy jak smartfony, iPady i czytniki ebooków będą tak powszechne? A to dopiero początek.
Jeśli nie możemy przewidzieć, jak będzie wyglądać przyszłość naszych dzieci, jak możemy teraz zdecydować, czego powinni się uczyć, aby się do tej przyszłości przygotować? Przygotowujemy ich na dzisiejsze prace, nie na te przyszłe. Szkoła uczy dzieci zbioru faktów i umiejętności, których mogą nie potrzebować w przyszłości.
Edukacja bezszkolna wybiera inne podejście: dzieci uczą się, jak się uczyć, jak nauczyć samego siebie. Jeśli wiesz, jak się uczyć i jak uczyć samego siebie, jesteś przygotowany na każdą przyszłość. Jeśli w przyszłości rzeczy, które znamy, staną się przestarzałe, osoba, która wie, jak nauczyć się czegokolwiek, będzie gotowa nauczyć się wszystkiego, co będzie wtedy używane. Osoba, która potrafi uczyć się tylko od nauczyciela, będzie potrzebowała nauczyciela, żeby ją czegoś nauczył.
Więcej powodów, by wybrać edukację bezszkolną:
-
To sposób, w jaki uczą się przedsiębiorcy. Szkoły przygotowują dzieci do podążania za instrukcjami, jak dobrzy pracownicy, podczas gdy przedsiębiorcy przejmują kontrolę nad tym, co muszą wiedzieć, podejmują własne decyzje i nawigują przez niezbadane wody. Edukacja bezszkolna przygotowuje dzieci, by były przedsiębiorcami, a nie robotami.
-
Jest znacznie bardziej naturalna. System szkolny to stosunkowo nowy wynalazek i nie jest to sposób, w jaki ludzie uczyli się przez większość naszej historii. Edukacja bezszkolna to metoda nauki stosowana przez większość ludzkiej historii – w tym przez takich ludzi jak Leonardo Da Vinci, Lew Tołstoj, Mozart, Einstein i Benjamin Franklin.
-
Daje więcej swobody. Struktura szkoły jest dobra dla ludzi, którzy lubią, gdy decyzje są podejmowane za nich, ale jeśli wolisz podejmować własne decyzje i odkrywać rzeczy bazując na aktualnych potrzebach, będziesz chciał większej wolności.
-
Uczymy się z dziećmi. W szkole wielu rodziców jest odsuwanych od procesu nauki i zleca nauczycielom odpowiedzialność za edukację swoich dzieci, w edukacji bezszkolnej uczysz się ze swoimi dziećmi. Najważniejsza nauka, którą zdobywam, to nauka o nauce. Razem odkrywamy, jak ludzie uczą się, jaka jest najlepsza forma nauki dla każdego dziecka.
-
Nauka jest nieograniczona. W szkole nauka jest ograniczona do klasy i czasu na zadania domowe. Następnie dzieci uważają, że przestają się uczyć i mogą bawić się i żyć – tak jakby nauka była nudna i robili to tylko dlatego, że są do tego zmuszani. Ale uczniowie edukacji bezszkolnej uczą się, że nauka następuje cały dzień, każdego dnia, bez względu na to, co robisz. Jeśli nie studiujesz podręcznika, czy to znaczy, że się nie uczysz? Czy nie możesz się nauczyć poprzez gry, wycieczki, rozmowy z nieznajomymi? A co z nauką gotowania obiadu, naprawianiem zepsutego kranu lub budowaniem fortu? Nauka jest wokół nas i jest zabawna! Tego właśnie uczy nas edukacja bezszkolna.
Oczywiście jest wiele więcej powodów, a każda osoba znajdzie swoje własne. To tylko kilka z moich.
Jak Prowadzić Edukację Bezszkolną
To jest trudna część, bo nie ma jednego, właściwego sposobu na to. Nie ma jednego sposobu na to. Rodzice, którzy dopiero zaczynają, zawsze, zawsze chcą wiedzieć, jak to robić. Wiem, że my też chcieliśmy, a prawda jest taka, że wciąż odkrywamy odpowiedź.
Dlaczego nie ma odpowiedzi? Bo każde dziecko jest inne. Każdy ma inne potrzeby, zainteresowania, zdolności, cele i środowisko. Co byś powiedział, gdyby ludzie mówili ci, że istnieje tylko jeden sposób życia, jeden sposób wykonywania swojej pracy? Nienawidziłbyś tego, bo to zabrałoby twoją wolność, a także całą zabawę.
Mówiąc, jak prowadzić edukację bezszkolną, odbieram ci wolność i całą zabawę. Pytania są wszystkim, a odkrywanie to przyjemność.
Mimo to, oferuję kilka pomysłów na to, jak my prowadzimy edukację bezszkolną i kilka pomysłów, jak możesz do tego podejść – ale to tylko pomysły, by cię zacząć!
-
Droga na studia. Nasz 16-latek zdecydował, że chce iść na studia, więc samodzielnie przygotowuje się do testu SAT, korzysta z darmowych kursów online i pisze eseje na tematy, które sam wybiera. Uczy się także rzeczy na własną rękę, jak programowanie czy animacja 3D, i gra na gitarze.
-
Mistrz origami. Nasza 13-latka chce być dobra z matematyki, więc robi kursy matematyczne na Khan Academy. Również składa origami, wyplata bransoletki przyjaźni, czyta powieści dla nastolatków i komiksy Archie, gra na pianinie, chodzi do parku grać w koszykówkę i lubi uczyć się gotować.
-
Wilki i czarodzieje. Nasz 8-latek uwielbia czytać o wilkach i często udaje, że jest wilkiem. Czasami też czarodziejem czy wilkołakiem. Lubi grać w gry, czytać z nami, tworzyć opowieści i rysować. Całkiem samodzielnie radzi sobie z matematyką, mimo że nie uczymy go tego zbyt szczegółowo.
-
Forty i restauracje. Nasza 6-latka lubi, gdy się jej czyta, i nie jest zainteresowana samodzielnym czytaniem, choć uczy się tego poprzez gry i czytanie z nami. Nie przepada za matematyką, ale zgadza się na nią w ramach gier. Buduje fortece, tworzy sztukę, lubi bawić się na zewnątrz i udawać, że prowadzi restaurację czy sklep.
-
Siła pytań. Kiedy dzieci zadają pytanie, to okazja, by dowiedzieć się czegoś razem. Szukamy informacji w książkach lub w Internecie.
-
Ludzie, których znasz, to niewyobrażalne zasoby. Jeśli twoje dziecko chce być szefem kuchni, możesz znać kogoś, kto jest szefem kuchni lub prowadzi restaurację. Jeśli twoje dziecko chce tworzyć gry na iPhone’a, możesz znać programistę. Jeśli twoje dziecko interesuje się nauką, być może znasz biologa morskiego. I tak dalej. Połącz ich z tymi osobami.
-
Gry są twoim najlepszym przyjacielem. Grajcie w różne gry. Nie martw się o to, czego się uczą. Będą się świetnie bawić i nauczą się, że życie może być zabawą, podobnie jak nauka.
-
Zabawne projekty. Praca nad projektami artystycznymi i naukowymi może być świetną zabawą.
-
Podążaj za zainteresowaniami. Jeśli dziecko interesuje się czymś, pokaż mu, jak można o tym dowiedzieć się więcej lub spróbować się tym pobawić.
-
Zmiana szkolna. Jeśli jesteś nowy w edukacji bezszkolnej, a twoje dziecko uczęszczało do szkoły przez jakiś czas, często dobrym pomysłem jest „zmiana szkolna”. Oznacza to, by nie martwić się o naukę czy edukację przez jakiś czas — kilka tygodni, kilka miesięcy. Idea jest taka, aby wyprowadzić ich (i siebie) z myślenia szkolnego, co może być bardzo trudne, bo jesteśmy przyzwyczajeni do pojmowania nauki i edukacji w ten sposób. Myślimy, że musimy być produktywnymi nauczycielami i uczniami, i że szkoła musi być realizowana w określony sposób, a jeśli dzieci nie uczą się czegoś z danego działania, to nie ma wartości. Wszystko to jest głupotą, więc poświęć trochę czasu, by pozbyć się tego myślenia.
-
Ekspozycja. Naucz się dostarczać dzieciom różnorodnych bodźców — książki i czasopisma rozłożone w domu, oglądać programy na ciekawe tematy, grać w stare gry planszowe, poznawać swoje miasto, spotykać różnych ludzi, wspólnie szukać rzeczy w Internecie. Ta ekspozycja pozwoli im odkryć nowe zainteresowania — nawet jeśli nie wydają się zainteresowani na początku, ekspozycja pozwoli im samodzielnie odkrywać nowe rzeczy.
-
Ucz się wraz z postępem. Najważniejsze jest to, że musisz samodzielnie odkryć, co działa dla ciebie. Próbuj różnych rzeczy. Baw się. Twórz. Chodź na zewnątrz i coś rób, spotykaj ludzi, miej zabawę przy nauce nowych rzeczy. Zawsze zabawa, nigdy trudna praca, chyba że jest zabawna, nigdy przymus, zawsze ciągnięcie.
-
Bądź cierpliwy. Nie zobaczysz „rezultatów” od razu… zmiany w twoim dziecku nastąpią z czasem, gdy nauczy się, że nauka jest zabawna i może być praktykowana cały czas na wiele sposobów. Możesz również poczuć frustrację, gdy twoje dziecko nie chce się uczyć, czytać czy pisać wypracowań. Ale zamiast tego, pozwól grać muzykę, bawić się w gry pretendowe, czytać komiksy czy bawić się na zewnątrz.
-
Zaufanie jest kluczowe. Na początku jest to trudne (wciąż uczymy się to robić), ale ważne jest, aby ufać, że dzieci mogą uczyć się samodzielnie, przy minimalnym przewodnictwie, i że jeśli coś ich interesuje, będą się tym bardziej zajmować. Wszyscy myślimy, że dzieci nie potrafią się uczyć samodzielnie, ale potrafią.
Zanim będziesz miał złe wrażenie, chciałbym podziękować Ewie za wkład w edukację bezszkolną, ponieważ robi to lepiej ode mnie (Ewa jest naprawdę wspaniała, chociaż tego nie przyzna). Przeczytała więcej książek i stron internetowych na ten temat, niż ja, i codziennie zajmuje się edukacją bezszkolną (chociaż pomagam, ile mogę). Powinienem także podziękować mojej wspaniałej siostrze Kat, która zainspirowała nas do edukacji bezszkolnej i jest jedną z najbardziej niesamowitych mam prowadzących edukację bezszkolną, które znam.
Więcej do Czytania
To nie jest przewodnik ostateczny — nie posiadam doświadczenia ani wiedzy, żeby napisać taki przewodnik. Lepsi ludzie ode mnie napisali znacznie więcej na ten temat, i choć nie mogę zapewnić pełnej listy, podzielę się kilkoma książkami i stronami, od których można zacząć (wiele z nich pochodzi od Ewy i mojej siostry Kat):
-
Sandra Dodd – jeden z pierwszych i najlepszych pisarzy na temat edukacji bezszkolnej.
-
John Holt – inny z pionierskich pisarzy na temat edukacji bezszkolnej, klasyk.
-
A-Z Homeschooling – tak wiele dla domowych edukatorów. Tak wiele.
-
Khan Academy – niesamowite źródło do nauki wszelkich przedmiotów.
-
Open Culture – niesamowita kolekcja darmowych zasobów edukacyjnych, w tym darmowe kursy online na uczelniach, nauka języków i wiele więcej. Wow.
-
Clickschooling – newsletter z linkami do nauki o różnych tematach edukacyjnych.
-
Schmoop – fajny sposób na naukę literatury, historii i więcej.
-
Reading Rants – blog pisany przez bibliotekarza, który daje sugestie do czytania dla młodych dorosłych.
-
Free Rice – gra do nauki różnych przedmiotów.
-
YouTube – to ciekawa strona z wideo, o której być może nie słyszałeś. Ale jakie to niesamowite źródło wideo edukacyjnych – ucz się francuskiego lub hiszpańskiego, Tajna Zasada Zmiany Czegokolwiek, i wiele, wiele więcej.
-
Self-Made Scholar – darmowe kursy.
-
Free-Range Kids – jak wychowywać samodzielne dzieci.
-
The Sparkling Martins – dla inspiracji edukacji bezszkolnej.
-
Homeschoolers Guide to Getting Into College – jest to nie tylko możliwe, ale bardzo wykonalne.
-
Life Learning Magazine – o bezprzymusowym, opartej na zainteresowaniach nauczaniu.
-
Natural Child – uczenie jak traktować dzieci z godnością, szacunkiem, zrozumieniem i współczuciem.
-
Joyfully Rejoicing – świetny przegląd filozofii edukacji bezszkolnej z dodatkowymi zasobami do nauki więcej.
-
Zinn Education Project – doskonałe zasoby do nauki historii w stylu Howarda Zinna.
-
Coursera – darmowe kursy online.
Aktualizacja : Stworzyłem new blog on unschooling, called Unschoolery.